Moja przygoda z decoupage zaczęła się od filmików na youtube. Oglądałam filmiki z reguły zrób to sam, ale jakoś nigdy nie próbowałam tego zrobić. Bo mam dwie lewe ręce, bo nie umiem. Dużo miałam wymówek dla swojego lenia. Aż w końcu pewnego razu wpadłam na filmik z decu. Dziewczyna ozdabiała na nim pudełko. Tak mi się to spodobało, że następnego dnia kupiłam serwetki, farbę i klej i zaczęłam sama robić. Pierwsze prace wyszły mi tak dobrze, że postanowiłam zainwestować trochę kasy w farbki i inne rzeczy do decu. Już nie kupowałam w internecie, ale zaczęłam szukać w sklepach. Zaczęłam chodzić również do sklepów typu wszystko po 5 zł. Bo tam można dostać dratwę, sznurki papierowe i różne śmieszne ozdóbki.
Decoupage jest świetne dla odstresowania, ale ile można mieć w domu pojemników na herbatę, albo świeczników?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz